Kilka tygodni temu, jeszcze pod koniec wielkich upałów znalazłam się przypadkowo nad Bzurą. Efektem tej wizyty stała się nieduża "wycieczka kajakowa". Wtedy to, zdałam sobie sprawę z uroków tego sportu, który dawno temu sprawiał mi taką przyjemność. No i zamierzam wrócić.
Na razie, ponieważ wycieczka nie była planowana nie miałam żadnego sprzętu fotograficznego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz